Głupich nie sieją

Głupich nie sieją

 

Córka chodzi na targ w naszym mieście, kupuje tam marchewkę, która wizualnie wygląda na zdrowe warzywo, przepuszcza przez sokowirówkę i bardzo często cała nasza rodzina pije ten zdrowotny sok. Co drugi dzień co dwa dni kilka szklanek uciera, no bo to ponoć zdrowie w tym tkwi.

Kilka dni temu poszła na targ. Widzi, że kobiecina siedzi , a obok niej skrzynka marchewki takiej wyglądającej na to, że sztucznych nawozów nie widziała wiec  postanowiła kupić całą zawartość. Na niewiele nam to starcza zatem zakupy w takich ilościach dokonuje często.

-A co pani oszalała?- słyszy komentarz od właścicielki.

-Pani chce wszystko, a inni nie będą mieli nic? Mogę sprzedać kilogram.

Popatrzyła córka na babinkę, schowała wyciągnięte pieniądze, podeszła do gościa obok sprzedającego marchew i kupiła znaczną ilość tej witaminowej bomby.

Soczek był pyszny, wszystko już przerobione i czas po kolejną dostawę się udać.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*


*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>